Maszerując z przyrodą, czyli I Rajd Leśnego Towarzystwa Przyjaciół Lasu
w Szczecinku
- Borne Sulinowo, 29 maja 2010 r.
Promyki słońca wpadające do pokoju w sobotni poranek zachęcały do szybkiego wstania z łóżka. Nie trzeba było nawet wyglądać za okno, żeby przekonać się, że dzień zapowiada się obiecująco, zwłaszcza w perspektywie zorganizowanego rajdu pieszego…
Na terenie lotniska w Bornem Sulinowie, gdzie ustalono miejsce zbiórki oraz wymarsz wszystkich ‘rajdowiczów’, o godzinie 900 już czekało liczne grono osób zaangażowanych w organizację i sprawny przebieg imprezy. Organizatorzy, w osobach: gospodarza terenu Pana Nadleśniczego Nadleśnictwa Borne Sulinowo Ryszarda Szatkowskiego, przedstawicieli Wydziału Spraw Terenowych w Złocieńcu Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie wraz ze Stowarzyszeniem Przyrodników OSTOJA POMORSKA, działali pod ‘banderą’ Szczecineckiego TPL-u. Do współpracy zaproszono także Panią Wicedyrektor Zespołu Szkół w Bornem Sulinowie Izabellę Kraemer, co sprawiło, że frekwencja rajdu znacząco wzrosła.
Godzina 1000 rejestracja uczestników, oficjalne rozpoczęcie, krótki instruktaż, no i w drogę! Na trasę, o długości ok. 10,7 km ruszyła pierwsza grupa, każda następna wypuszczana była w odstępach 10 min. Wszystkie grupy miały za zadanie zaliczyć 8 punktów rozmieszczonych wzdłuż trasy rajdu. Głównym celem spotkania było uwrażliwienie młodzieży na sprawy ochrony przeciwpożarowej w lesie, ale przy okazji uczniowie szkół ponadpodstawowych musieli wykazać się znajomością m.in. gatunków drzew i krzewów, gwary łowieckiej, głosów zwierząt, zasad zachowania się w lesie oraz czerpania z niego pożytków. Założeniem rajdu było również sprawdzenie umiejętności udzielania pierwszej pomocy oraz orientacji w terenie. Pomimo tego, iż czas przejścia nie podlegał ocenie, chęć rywalizacji pomiędzy uczestnikami sprawiła, że podczas, gdy na punktach zadaniowych jedna grupa odpowiadała, druga już czekała na swoją kolej. Tym sposobem ok. godz. 1300, na metę jako pierwsza dotarła grupa, która startowała z numerem 2.
Dzięki uprzejmości Państwowej Straży Pożarnej w Borem Sulinowie, meta oraz zakończenie rajdu wraz z ogłoszeniem zwycięzców miały miejsce w Ośrodku Szkolenia PSP, gdzie na wszystkich czekał zasłużony posiłek oraz szereg atrakcji. Właśnie tam mieliśmy okazję podejrzeć sprzęt strażacki oraz ćwiczeniową komorę dymową, gdzie przeprowadza się symulacje akcji ratunkowych. Dodatkowo nadleciał śmigłowiec, którego pilot zaprezentował udaną próbę gaszenia wywołanego pożaru. Całość wyglądała naprawdę imponująco. Mimo zmęczenia na twarzach uczestników uśmiech gościł nieustannie.
Choć wyłonione zostały tylko 3 drużyny, które zdobyły największą liczbą punktów z wykonanych zadań, to zwycięzcą może czuć się każdy, kto bez pomocy dorosłego dotarł na metę i potrafił skutecznie odnaleźć się w terenie. W trosce o bezpieczeństwo młodzieży zostały poczynione wszelkie zabezpieczenia zapobiegające zagubieniu
w lesie. Na szczęście uczniowie nie zaszli tam, gdzie raki zimują, wprost przeciwnie, twierdzili, że trasa była dla nich zbyt łatwa.
Ten wniosek oraz kilka cennych uwag od uczestników posłużą organizatorom podczas organizacji kolejnego rajdu pieszego, który być może odbędzie się już za rok.
Zdjęcia do obejrzenia w galerii
Opr. Aleksandra Schmidt